Działaj! Czyli jak przetrwać pandemię.

Długo myślałam o tym, co Wam napisać w następnym wpisie. Dużo pomysłów przyszło mi do głowy, ale wyłowiłam właśnie ten. Co możesz zrobić Ty, sam dla siebie, w tym dziwnym i nieprzewidywalnym czasie?

W czasach pandemii, każdy musi zmienić swoje nawyki i to w jaki sposób funkcjonuje. Firmy zmieniają plany, strategie działania, przekierowują swój potencjał na projekty możliwe do zrealizowania i takie, które umożliwią przetrwanie. Ty musisz zrobić to samo! Nie marnuj energii na wściekanie się na rzeczywistość, której nie możesz zmienić.

Zapraszam na mojego instragrama: Monn Iza Blog

Mówi się, że inteligencja to łatwość dostosowania się do zmian i funkcjonowania w nowych warunkach. Dlatego ważne jest abyśmy wszyscy teraz sięgnęli do swoich pokładów kreatywności i cierpliwości, po to żeby przetrwać trudne czasy i wyjść z tego po drugiej stronie zwycięsko.

Nie możemy się oszukiwać – to doświadczenie nas zmieni. Nie tylko nas jako jednostki, ale także całe społeczeństwa. Zmieni się to jak funkcjonujemy w przestrzeni publicznej. Mam nadzieję, że nauczy nas to, że trzeba być lepiej przygotowanym na kryzys oraz tego, że natura ma swoje granice. Nie możemy więc zakładać, że świat za rok to będzie ten sam co jeszcze kilka miesięcy temu. Nie warto się z tego powodu zamartwiać. Pomyśl o sobie jako o kimś, kto jest elastyczny i przetrwa wszystko. Daj sobie siłę, nikt inny nie może zmienić Twojego myślenia tak jak Ty sam.

Odkąd Internet stał się powszechny mówiło się, że żyjemy w globalnej wiosce. Co zrobić kiedy ta wioska stoi w płomieniach, a my możemy tylko stać i patrzeć? Włączyć tryb przetrwania i przeczekać? Czy działać na tyle na ile możemy, aby nie dać się stłamsić naszym podstępnym strachom? Ja mówię: działaj. Działaj tak, aby nie zaszkodzić innym i sobie, ale głównie by sobie pomóc.

Jak?

Spróbuj działać on-line. Nawet jeśli nie masz swojego biznesu, który mógłbyś przenieść do świata wirtualnego, zrób coś dobrego dla innych. Dołącz do pozytywnych akcji w mediach społecznościowych. Ważne, żebyś się poczuł się częścią czegoś większego, ponieważ jesteśmy zwierzęciem stadnym, potrzeba przynależenia do grupy jest w nas silna. Jeśli nie możesz się do czegoś zmotywować – poszukaj grupy on-line, która Ci w tym pomoże. Nie chodzi o to, aby przeglądać bezmyślne media społecznościowe i się dołować. Może masz jakiś talent, którym chciałbyś się podzielić, ale do tej pory nie miałeś odwagi? Spróbuj, założenie bloga, kanału na YouTubie czy choćby strony na Facebooku nic nie kosztuje.

Pisz! Opisuj swoje myśli, emocje, to co się dzieje. Przelanie największych strachów na papier odbiera im trochę moc, nie wydają się nam już takie obezwładniające. Nie musi to być nic w stylu „drogi pamiętniczku, to już 20ty dzień kwarantanny i zaczęłam rozmawiać ze swoimi kwiatkami doniczkowymi.” Poszukaj inspiracji w Internecie. Może dzienniczek afirmacji „jestem silna i przetrwam kwarantanne”, a może dzienniczek emocji lub samopoczucia. Cokolwiek, co jest Ci potrzebne do zachowania zdrowia psychicznego.

Planuj jeden dzień do przodu. Wiem, że wielu z nas pociesza się, ze za jakiś czas, kiedy wszystko wróci do normy będziemy mogli podróżować, robić wiele rzeczy, których teraz nie możemy. Jednak nikt z nas nie wie, kiedy to nastąpi, nie wiemy jak nasz świat będzie wyglądał za kilka tygodni, miesięcy. Dlatego pomyśl o tym, co możesz zrobić dzisiaj i jutro. Jak to zrealizujesz to dopiero myśl o następnym dniu. Jeśli wszystko wróci do normy, wtedy będziesz planował większe rzeczy.

Nowa „norma” może być zupełnie inna niż ta, która obowiązywała przed pandemią. Nie nastawiaj się na to, że za pół roku polecisz na Karaiby. Być może tak, a być może nie. Naprawdę chcesz przeżywać nowe rozczarowania? Nastaw się na minimum. Wychodzenie z pandemii przypomina wiosnę – stopniowo, dzień po dniu robi się coraz cieplej, coraz bardziej zielono. Tak i my będziemy stopniowo wracać do naszego życia poza domem. Oczywiście to w dużej mierze zależy od naszych władz, ale przecież nawet zniesienie obostrzeń dotyczących poruszania się nie musi oznaczać, ze będziemy nagle biegać wszędzie i narażać się na zakażenie. Każdy musi sam uznać na ile jest to bezpieczne. Myślę, że wyjście do restauracji może poczekać. Jeśli chcesz wesprzeć lokalne biznesy – zamów jedzenie do domu.

https://monniza.oferty-kredytowe.pl/d/ada.php?IDDistributor=396552&ido=27&group=17&sc=1948&size=750×100&type=javascript

Doceń to co masz! Wiem, że często to podkreślam. Jednak odkąd zamknęliśmy się w domach nie mogę przestać myśleć o tych z nas, którzy nie mają domu lub nie czują się w tym domu bezpiecznie. Jeśli wiesz, ze ktoś doświadcza przemocy nie bądź obojętny! Izolacja to nie pretekst do tego, aby być nieczułym na los innych. Wspaniała inicjatywa „sklepu”, w którym zamówienie równa się wezwaniu policji w przypadku, kiedy jest się ofiarą przemocy napełniła moje serce nadzieją, że jednak potrafimy się zmobilizować do pomocy, zawsze, niezależnie od innych czynników. Oby więcej takich inicjatyw!!

Link do sklepu: Rumianki i bratki – naturalne kosmetyki

Życzę wam dużo zdrowia i odporności psychicznej!

xoxo,

Monn Iza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s